PRZYDATNE LINKI

Newsy z gry: KLIK!
Aktualna mechanika: KLIK!
Poradnik na start: KLIK!
ROZGRYWKA

IV Edycja Kozaków RPG

Trwają przygotowania



EKIPA
Główni administratorzy
Waldisimo, Kubiesh
Administratorzy
???
Kartografi
Sith'ari
Literaci
depish, Simoners, Aharo
Rachmistrzowie
Lord de Metz

 
Ocena wątku:
  • 4 Głosów - 5 Średnio
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Autor Wiadomość
Lord v.Glassenap Offline
Obserwator

Liczba postów: 1,072
Dołączył: 15.10.2009
Reputacja: 22
Dostał 240 piw w 16 postach
Post: #1
Misja chrystianizacyjna w Senegalu
[Obrazek: bible-cross.gif]

Rok 1811. Papież, przywódca duchowy większości państw Europejskich, decyduje przyjąć prośbę Wodza Państwa Senegalskiego o rozpoczęcie chrystianizacji tego pogańskiego kraju. By spełnić tą obietnicę, zebrał dwunastkę księży, pod przewodnictwem kardynała Bryana von Kircha, którzy mieli wybrać się w daleką podróż i rozpocząć proces, mający ucywilizować pogan z Senegalu. Przed ich odpłynięciem wyposażył ich w listy podróżne, w których oświadczał iż jest ich protektorem i śmierć choćby jednego z nich będzie wielkim świętokradztwem, a czyniący takie zło będzie ukarany na wieki. Po krótkim błogosławieństwie, księża wraz z kardynałem ruszyli do Senegalu.

Do pogańskiego państwa trafili w roku 1812. Po długiej przeprawie morzem byli wykończeni i zmęczeni. Ich pojawienie się wzbudziło żywe zainteresowanie wśród miejscowej ludności, gdyż nikt jeszcze nie znał planów Wodza, co do chrystianizacji państwa. Księża zatrzymali się w przymorskiej miejscowości i czekali na przewodników od Wodza, którzy mieli ich do niego zaprowadzić...

WOLNY OBSERWATOR
[Obrazek: banner6.png]
23.10.2009 17:33
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Reklama
Darek Offline
Obserwator

Liczba postów: 175
Dołączył: 20.09.2009
Reputacja: 0
Dostał 0 piw w 0 postach
Post: #2
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Specjalny Przewodnik,przedstawiciel Wodza Państwa Senegalskiego przeprowadził ich do stolicy.Z stolicy wyprowadził ich do Wiecowej Sali Obrad w którym obradowała Rada Wiecowa.Do nich sie przyblizył sam wódz Państwa Senegalskiego.



Ar'dan Umaira-Desebe:
Cytat:Witam,witam Chrześcijańskich Kapłanów<Lekkie klaskanie>Jak wszyscy wiemy nasze Państwo jest wam obcie u was to Pogańskie.Chcemy to zmienic i poznać Wiare waszego Boga.Najpierw proponuje wam spotkanie się z ludnością wierząca w stare tradycyjne bożki Afrykańskie.Jutro zacznie sie budowa pierwszej waszej świątyni u was Kościół.W tym kościele jako pierwszego Senegalczyka,ochrzcicie mnie.Na razie ugoście was w moim domu.Tam moje Żony(Wódz Senegalu ma 9 żon) wam podarzą jedzenie i wode do picia,potem dostaniecie wode do umycia,a pózniej zaprowadzą was do mojej Sypialni.

Mam nadzeje ze pierwszy Widok Państwa Senegalskiego wam sie podoba.Jeśli macie listy lub potrzebne papiery,dokumenty to prosze je dać teraz.


//Ile będzie kosztować budowa Namiastka budynku "Miejsce Wiary"?(Mniejszego kościoła jeżeli moge to zbudować)
23.10.2009 17:45
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Lord v.Glassenap Offline
Obserwator

Liczba postów: 1,072
Dołączył: 15.10.2009
Reputacja: 22
Dostał 240 piw w 16 postach
Post: #3
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Kapłani byli zdziwieni biedą, jaka panowała wśród zwykłej ludności i zbytkiem, w jakim żył Wódz. Kardynał natomiast zdziwiony nie był, gdyż już nie raz przeprowadzał misje wśród tego typu państwach. Nie zawsze kończyły się one dobrze... Prewencyjnie dotknął swojej rany na kolanie, którą otrzymał salwując się ucieczką od rozwścieczonego szacha. W końcu przemówił do nich Wódz.
- Witaj w Imię Chrystusa, Wodzu Senegalskiego ludu. Cieszymy się, że zdecydowałeś się przyjąć prawdziwą wiarę w swoje serce. Obawiamy się jednak, czy Twój lud jest na pewno na takie zmiany gotowe! Lecz masz rację, najpierw czas na skromny posiłek i przemycie swego ciała. Jesteśmy zmożeni podróżą, niezbyt szczęśliwą. Gdybyśmy mogli, chętnie zażylibyśmy snu przed wieczornym spotkaniem, jeżeli się na to zgodzisz. - kardynał uśmiechnął się miło do wodza.

// Nie ma pytań zza kulis, zapytaj się samych księży. Smile

WOLNY OBSERWATOR
[Obrazek: banner6.png]
23.10.2009 17:59
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Darek Offline
Obserwator

Liczba postów: 175
Dołączył: 20.09.2009
Reputacja: 0
Dostał 0 piw w 0 postach
Post: #4
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Ard'an Umaira-Desebe:
Cytat:Oczywiście,zgadzam się.Jak chcecie moge zoorganizować Wieczorne Obrady Rady Wiecowej ale osobiście uważam ze nie jest potrzebne,plan jutrzejszego Dnia jest bardzo prosty..przemówiecie do mojego ludu,postaracie się troche zoorganizować Kościół Senegalski i wieczorem ochrzcicie mnie.<Pokazuje palcem> Widzicie ten budynek Pokazał mało zadbany,mały budynek drewniany.?To niestety ma narazie słuzyć jako Namiastka waszej Chrześcijańskiej Świątyni,daje wam na zadanie jutro jakoś urządzic ten budynek na waszą świątyni.Mój ludu pewnie dobrze przyjmie nową wiare,Senegalczycy są zwątpieni starymi Tradycyjnymi Bożkami Afrykańskimi i chcą poznać wasza Wiare.


Wódz poprowadził ich do swojego domu,był to bardzo duży Dom z kosztownymi urządzeniami domowego Użytku.Dom przypominał jak Pałac Sułtana Tureckiego.
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 23.10.2009 18:09 przez Darek.)
23.10.2009 18:08
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Lord v.Glassenap Offline
Obserwator

Liczba postów: 1,072
Dołączył: 15.10.2009
Reputacja: 22
Dostał 240 piw w 16 postach
Post: #5
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Księża znów zostali zaskoczeni pewną obcesowością wodza. "Śmiał wskazać nam tą ruderę na miejsce święte?! Na Kościół?!" Myśleli niektórzy. Tylko Kardynał zachował kamienną twarz i nie pokazywał po sobie pewnego zniesmaczenia całą tą sytuacją. Był jednak zbyt zmęczony, by cokolwiek czynić. Wiedział wszak, że jutro też jest dzień i że wtedy przyjdzie czas, by przedstawić Wodzowi Prawdziwą Wiarę.
- Jutrzejszy dzień zapowiada się w takim razie zaiste pracowicie. Nie martwi to nas, wszak jesteśmy tylko posłusznymi barankami bożymi i czynimy wszystko wedle Jego woli. - rzekł w końcu kardynał, podczas przenosin do domu Wodza. - Żyjesz w zbytku, drogi Wodzu. - stwierdził jeden z księży - A czy ofiarowujesz swojemu ludowi choć serce? - filozoficzne pytanie wręcz samo wyleciało księdzu z ust. Kardynał nie zdążył zareagować i teraz wódz nie miał wyboru. Musiał odpowiedzieć.

// Dzień następny jutro zrobię, albowiem dziś idę już spać... Sleepy

WOLNY OBSERWATOR
[Obrazek: banner6.png]
23.10.2009 21:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Darek Offline
Obserwator

Liczba postów: 175
Dołączył: 20.09.2009
Reputacja: 0
Dostał 0 piw w 0 postach
Post: #6
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Wódz Ard'an Umaira-Desebe lekko się uśmiał i wypił łyk czystej wody.

Odpowiedzawczy:
Cytat:Oferuje,oferuje.Wiem ze jest bardzo wielka róznica Domostw moich i mojego Ludu.Ale no cóz sam mieszkałem w dzieciństwie biednej ruderze,jednak co raz na rok jakość życia mojego ludu sie powiększa.Budujemy nowe Kopalnie,Młyny i zatrudniamy Wojsko.Nasze Państwo krótkimi słowami sie rozwija.


Chciałbym przeprosic ze musicie narazie urządzać Rudere jako wasza Świątynia,ale niemamy nic lepszego do zaoferowania.Ale można tylko jedno,możecie poprosic Robotników Budowlanych o remont Rudery i naprawa zepsutych ścian.Będzie to trwało około dzień,więc jak chcecie w tej Ruderze może sie odbyć Remont ale dzień urządzenia kościoła i mój chrzest będzie przełożony o dzień pózniej.Jutro napewno możecie sie spotkać z moim ludem i dziecmi Państwa Senegalskiego.


Teraz idzcie się umyć w wodzie do umycia,potem moje piękne żony odprowadzą was do waszych nowych pokoji.
24.10.2009 08:40
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Lord v.Glassenap Offline
Obserwator

Liczba postów: 1,072
Dołączył: 15.10.2009
Reputacja: 22
Dostał 240 piw w 16 postach
Post: #7
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
- Doskonale. - odpowiedział kardynał i razem z księżmi udał się do domu Wodza. Rzecz jasna zostali zaprowadzeni przez zaiste piękne żony wodza. Jeden z księży dosyć łakomym wzrokiem patrzył na nie, wręcz można by rzec je pożerał... Ale gdy dostał po łbie krucyfiksem od kardynała, złe myśli uleciały niczym piórko targane huraganem.


***

Następnego dnia, po znakomitym śniadaniu i spełnieniu porannych modłów, księża wraz z kardynałem udali się do Wodza. Ten zaprowadził ich do nowego miejsca kultu. A raczej do miejsca, gdzie trzeba będzie wybudować miejsce kultu. Gdy grupa weszła do środka, z sufitu odpadł kawałek deski, prawie miażdżąc kardynała. Na szczęście kardynał szczycił się niesamowitą zręcznością i udało mu się własnej śmierci uniknąć.
- Tu nie będziemy odprawiać modłów, zacny gospodarzu. - rzekł chłodno. - Takie miejsce obraża Boga i wcale nie sprzyja wychwalaniu Jego Osoby. Sprowadźcie tutaj stół i biały obrus. Odprawimy mszę intencyjną na powietrzu. A o jutra mam nadzieję, że zjawią się tu odpowiedni ludzie, by postawić budynek godny chrześcijańskiego Boga. A Ty Wodzu, udaj się w tym czasie wraz z Leonem - tu wskazał na jednego z księży - do zacisznego miejsca. Tam porozmawiasz z nim o prawdziwej wierze i Bogu. Gdy skończycie, przyjdź na mszę. Albert! Gdzie jest moja szata? - kardynał już poszedł, przygotowując się do przeprowadzenia pierwszej mszy w tym kraju. Będzie ona za pewne historyczną. A mieli na niej być obecni wszyscy dostojnicy zgromadzeni wokół wodza, a także część mieszkańców stolicy. Czyli naprawdę duże tłumy... W międzyczasie, wódz poznawał chrześcijaństwo, wprowadzany w jego tajniki przez księdza Leona.

WOLNY OBSERWATOR
[Obrazek: banner6.png]
25.10.2009 11:03
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Darek Offline
Obserwator

Liczba postów: 175
Dołączył: 20.09.2009
Reputacja: 0
Dostał 0 piw w 0 postach
Post: #8
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
//Pozwole sobie napisac osobie trzeciej podczas Ruchów wodza,jeśli moge.
---
Po godzinnej poznawaniu tajemnik Chrześcijaństwa,skończył podziekowując zaciekawił go bardzo religia jaka jest Chrześcijaństwo.Poszedł do swojego domu,tam sie przygotował na pierwszą msze święta.Ubrał tradycyjne Afrykańskie Szaty z skóry Geparda i czapke z Cibory Papirusowej.Poszedł na wewnątrz dworu koło rudery.I przez niecałą godzine słyszał pierwszą msze święta w Senegalu.

Po mszy świętej,pochwalił kardynała i podziekował.Wskazując mu ze może wraz ze swoimi towarzyszami odpocząc w jego domu gdyż wieczorem Rada Wiecowa chce się z nimi spotkać.


Po rozmowie z kardynałem,podszedł do głównego budynku projektów Budowlanych.Właściwe do ich Właściciela.


Ard'an Umaira-Desebe,wypowiedz do Właściciela Budynku Głównych Projektów Budowlanych w senegalu:
Cytat:Witam,towarzyszu!Sprawa jest prosta,ja wódz ludu Senegalskiego i twój wódz.Rozkazuje nie ,prosze<krzyknał> nie,błagam ciebie żeby twoja Ekipa Budowlana rozbudowała i przywróciła do porządku tą stara rudere w której koło niej przeprowadzono pierwszą Msze Święta.Ma się ja przywrócic do Stanu Używalnego jednocześnie ją rozbodowując.Ta rudera ma przynosic naszemu Ludowi Senegalskiemu Dume,rozumiesz?Jutro ma sie odbyć Mój Chrzest i chce żeby chrzest sie odbył w budynku.Masz czas do jutra,ale masz nieograniczoną ilość Towaru Budowlanego od naszych Kopalń,narzędzi pracy i możesz zatrudnic bezrobotnych Robotników Budowlanych na koszt państwa.
25.10.2009 11:20
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Lord v.Glassenap Offline
Obserwator

Liczba postów: 1,072
Dołączył: 15.10.2009
Reputacja: 22
Dostał 240 piw w 16 postach
Post: #9
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
// Skontaktuj się z Kubieshem czy możesz czynić to co chcesz czynić. Smile Wieczorem post kolejny będzie na pewno.

WOLNY OBSERWATOR
[Obrazek: banner6.png]
25.10.2009 11:23
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top
Lord v.Glassenap Offline
Obserwator

Liczba postów: 1,072
Dołączył: 15.10.2009
Reputacja: 22
Dostał 240 piw w 16 postach
Post: #10
RE: Misja chrystianizacyjna w Senegalu
Kardynał zdjął szatę liturgiczną i wypił kubek wody. Zmęczył się przekonywaniem ludu do swoich racji. Teraz wysłał księży wśród lud, by zajęli się indywidualną chrystianizacją. Nie był pewien czy to coś da. Często przemawiał do ludzi głupich, ale ci czarni, brązowi, wydawali mu się jeszcze głupsi niż głupi Europejczycy. Wręcz dziwił się, że udało im się wytworzyć jakąś kulturę. Po mszy spotkał się z Wodzem. Wieczorem miała zebrać się Rada Wiecowa, na niej zasiadają wszelcy doradcy i współrządzący państwem. Kardynał przywiózł ze sobą specjalną, ozdobną szatę, by wyróżnić się wśród swoich księży noszących czarne sutanny. Po krótkim przedstawieniu sprawy przez Wodza, kardynał wystąpił naprzód i rozpoczął swoją przemowę.

- Od samego początku chrześcijaństwa zastawiano się, w jakiej relacji pozostaje wiara wobec rozumu. Tertulian, pisarz chrześcijański żyjący na przełomie II i III wieku, ujął tę kwestię w formie retorycznego pytania: „Cóż mają wspólnego Ateny z Jerozolimą?” Przez Ateny rozumiał on zrodzoną w Grecji filozofię, czyli naukę dociekającą prawdy o świecie na bazie samego rozumu ludzkiego. Z kolei Jerozolima symbolizowała moc wiary podarowaną uczniom Jezusa po Jego ukrzyżowaniu i zmartwychwstaniu w Świętym Mieście. Od kiedy w średniowieczu powstały pierwsze uniwersytety, starano się w nich metodycznie zrozumieć wiarę, tak jak bada się wszelkie inne obszary ludzkiego doświadczenia. Pojawiły się jednak w historii także błędne ujęcia relacji między wiarą i rozumem. Jedni mówili, że rozwinięta nauka zupełnie wyprze w przyszłości wiarę, dostarczając człowiekowi odpowiedzi na wszystkie nurtujące go pytania. Inni z kolei twierdzili, że wiara tym bardziej jest prawdziwa, mniej wyrachowana, im mocniej opiera się na zaufaniu do Boga, niż na argumentach rozumu. „Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Z jednej zatem strony, wiara jako dar Boży jest zaufaniem wobec nieomylnego Boga, z drugiej zaś – to zaufanie musi mieć swoje racje, by było godne człowieka jako istoty rozumnej. - kardynał z doskonałą dykcją przemówił w języku ludu Senegalu. Wszyscy obecni byli pod wielkim wrażeniem. Kardynał odwrócił się do Wodza...

WOLNY OBSERWATOR
[Obrazek: banner6.png]
25.10.2009 18:43
Znajdź wszystkie posty użytkownika Return to top


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości